Chciałam trochę odpocząć od tych wszystkich liczb, ogromny błąd, zjadłam o wiele za dużo, bo nic mnie nie ograniczało.
Potrzebuję tego, kontroli, liczenia kalorii, ale to było wczoraj, dzisiaj liczby powróciły, nie boli mnie brzuch z przejedzenia, czuję pustkę, jestem szczęśliwa.
Aktualnie nocuję u siostry więc jest trudniej, spędzamy całe dnie razem, a w niedzielę są chrzciny mojego siostrzeńca co oznacza jedzenie, przeraża mnie to, ale spróbuję utrzymać bilans w 700kcal, ciekawe czy mi się uda...
Bilans z dzisiaj:
-jajko na twardo 70kcal
-1 kromka wasa 22kcal
- spaghetti bolognese ok. 300 kcal
-suszona figa 69kcal
Razem: 461kcal
Trzymajcie się <3

Miłej zabawy z siostrą :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny bilans mam nadzieję,że zawsze takie będą <3 Zapomnij o tej wpadce. Już ją odpokutowałaś dzisiejszym bilansem.
Trzymaj się. Całuje i życzę silnej woli dziś,jutro i zawsze. A szczególnie w niedzielę,na chrzcinach. http://being-light-ana.blogspot.com/?m=1
Śliczny bilans. Dasz radę wierze w ciebie.: )
OdpowiedzUsuńŚlicznie. :) Dasz radę, bo kto jak nie Ty miałby sobie poradzić. :*
OdpowiedzUsuńTrzymaj się kochana !
Udanej zabawy
OdpowiedzUsuńAhh iimprezy z jedzeniem i kilkukrotne pytania czy czegos sie nie zje.
Trzmam za ciebie kciuki.