poniedziałek, 14 września 2015

Nie wiem co robić

Dzisiaj mamie się przypomniało że chciałam iść do psychologa, spytała się czy dalej się tak czuję, odpowiedziałam jej że nie wiem, bo naprawdę tak jest, przecież nie mogę być chora, bo jestem gruba i po prostu chcę schudnąć.
Może rzeczywiście powinnam postarać się zwiększyć bilanse, ale po prostu nie umiem, po wszystkim co zjem jest mi niedobrze, potem to no i tak spalam, nie pije już tak dużo wody bo boję się przytyć.
Ważyć się będę w piątek i chyba wtedy zdecyduje co dalej.
Jestem strasznie zagubiona i nie wiem o czym jeszcze mogłabym napisać, dzisiaj na WF miałam bardzo dobry czas na 400m, chyba najlepszy jak na mnie, przynajmniej jedna dobra wiadomość :)



 Bilans wczorajszy:
-banan 90kcal
-zupa krem z dyni ok. 100kcal
-śliwka 15kcal
Razem: 205kcal
+45min Hula hop (-315kcal)


Bilans dzisiejszy:
-pomarańcza ok. 110kcal
-2 winogrona 13kcal
-pomidorowa z makaronem 128kcal
Razem: 251kcal
+40 min Hula hop (-280kcal)





6 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam do czynienia z psychologiem, więc ciężko mi cokolwiek doradzić . Myślę jednak, ze powinnaś spróbować. To nic nie boli, a jeśli Ci się nie spodoba zawsze możesz zrezygnować.
    Trzymaj się cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, wiem jak to jest..jak się zmniejszy ilość jedzenia to człowiek później nie ma nawet ochoty do niego wracać, wszystko wydaje się takie tuczące/niezdrowe/niepotrzebne..
    Jeżeli tak ciężko Ci podnieść wartość kaloryczną posiłków, może ćwicz troszkę mniej, ograniczaj ruch. Przy tak małych bilansach możesz zasłabnąć w ogóle się tego nie spodziewając. :C

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana bilanse są piękne ,ale martwi mnie Twój stan....
    Nie mogę poradzić Ci psychologa bo sama tego nie doświadczyłam ,więc nie wiem czy Ci pomoże czy nie. Ale może warto spróbować? Jeżeli rzeczywiście Cię to przerasta -zaryzykuj :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej,chcialabys dolaczyc do grupy/konfy motylkow na fb? Jesli tak to napisz do mnie na gg- moje gg to 41458354
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. malusie bilanse , pięknie a zarazem martwię się....

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo malutkie bilanse masz, nie za małe odrobinę? :( spróbuj je wyrównać do chociaż 400 na dzień, jeśli nie dasz rady, to coś czuję, że to mogą być początki anoreksji. Nie wiem, cży chcesz być chora, czy nie, ale jeśli nie chcesz się wyniszczyc, musisz jesc więcej, i może isc do psychologa? Pomyśl nad tym wszystkim, będę zaglądać, co u ciebie :*

    pro-ana-nie-jestem-glodna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń