Bardzo dużo rzeczy sie wydarzyło odkąd przestałam pisać na tym blogu.
Tak w skrócie:
-trafiłam do psychologa który sie okazał beznadziejny
-próbowałam sie zabić
-trafiłam do drugiego psychologa
-zaczęłam sie udzielać na forum pro ana, po czym po miesiącu mi sie znudziło
-przytyłam 12 kg
-zaczęłam palić okazjonalnie (dziwne to bo wcześniej sam zapach papierosów mnie brzydził)
Chyba oprócz tego nic więcej sie nie wydarzyło, trudno powiedzieć że ten rok przerwy był udany.
Aktualnie ważę 57 kg, o wiele za dużo, do tego nic nie urosłam, ale właśnie dlatego wracam do Was.
Poległam, ale teraz czas na wstanie, jak rok temu mi sie udało to czemu teraz nie?
Zaczynam 3 dniowa głodówka, będzie dobrze, napisze za 3 dni post jeśli nie zawale, a watpię ze nie wytrzymam bo chora jestem i praktycznie cały czas siedzę w domu.
Co tam u Was kochane?
Nie wiem wgl czy ktokolwiek jeszcze pamięta o tym blogu, ale jeśli tak to dajcie linki do swoich blogów w komentarzach bo mnie juz tak dawno tu nie było że nie wiem kto tu jeszcze "żyje".
Ps. Zmieniłam wygląd bloga i teraz wydaje mi sie że jest tu bardziej przejrzyście.
Uważaj na siebie.
OdpowiedzUsuńMiło że wróciłaś. Teraz tylko nie zostawiaj nas. :* Mój adres masz w moim profilu.
OdpowiedzUsuńHej, startuje razem z Tobą tylko ze ja po ok 2-3-letniej przerwie (nawet już nie pamiętam...) Tez dużo grubsza startuje na nowo. Mam już po prostu dość :) buziaki i trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńCieszę się że wróciłaś, tylko nie odchodz tak szybko...No i błagam, nie zabijaj się więcej... Może nie rzucaj się na glodowke od razu z grubej rury... Do lata zdążymy ! I bedziemy krolowymi na plaży :p trzymaj się.
OdpowiedzUsuńJako że nie siedzę w tym długo, twojego bloga nie widziałam. Jestem pewna że będę zaglądać tutaj częściej :) Trzymam kciuki, powodzenia!:*
OdpowiedzUsuńMój blog http://thinkaboutthin.blogspot.com/2016/10/nieszczescie-czy-moze-szczescie.html?m=1