Niestety przestałam jeść śniadania i nie wiem jak się zmusić do nich, bo są one akurat wtedy gdy nikt mnie nie pilnuje, więc po prostu ich nie jem, ale wiem że to spowalnia metabolizm.
Ostatnie dni uważam za niezaliczone (19-21 maj) właśnie przez to, że nie liczyłam kalorii więc nie wiem ile zjadłam. Na szczęście zaczął się weekend, więc mam troszkę więcej czasu.
Dzisiaj było całkiem nieźle, postanowiłam nie wykorzystać kalorii do końca ze względu na niezaliczone dni i zrobiłam ćwiczenia na nogi.
Bilans:
- 8 malin 8kcal
- 20 małych truskawek ok. 45kcal
- połowa banana 45kcal
- wafel ryżowy w czekoladzie 71kcal
Razem: 169kcal/300
Nie powinnam jeść tego wafla przez te zawalone dni, ale no i tak dzisiaj było bardzo dobrze z kontrolą, a najlepsze jest to że zjadłam go bo chciałam. Czyżby koniec z napadami?
Trzymajcie się <3
Trochę thinspo:
i chyba jeszcze spalę 100kcal :)




Piękny bilans :* Powodzenia :) Trzymaj się CHUDO<3
OdpowiedzUsuńSuper bilans. Trzymam kciuki żeby już nie było napadów.
OdpowiedzUsuńŚniadania są bardzo ważne. :)
OdpowiedzUsuńCo ćwiczysz na nóżki? ;)
Wiem, dzisiaj się już postarałam je zjeść
UsuńThigh Gap Workout, ćwiczenia z poprzedniego posta :)
Ale maleńki bilansik *.* Będę trzymać kciuki! Powodzenia. :)
OdpowiedzUsuń