piątek, 22 maja 2015

Zabieganie

Ostatnio mało miałam czasu na cokolwiek, pełno nauki, bo koniec roku szkolnego, stres jedzenie, brak czasu na liczenie kalorii. 
Niestety przestałam jeść śniadania i nie wiem jak się zmusić do nich, bo są one akurat wtedy gdy nikt mnie nie pilnuje, więc po prostu ich nie jem, ale wiem że to spowalnia metabolizm.
Ostatnie dni uważam za niezaliczone (19-21 maj) właśnie przez to, że nie liczyłam kalorii więc nie wiem ile zjadłam. Na szczęście zaczął się weekend, więc mam troszkę więcej czasu.
Dzisiaj było całkiem nieźle, postanowiłam nie wykorzystać kalorii do końca ze względu na niezaliczone dni i zrobiłam ćwiczenia na nogi.

Bilans:
- 8 malin 8kcal
- 20 małych truskawek  ok. 45kcal
- połowa banana 45kcal
- wafel ryżowy w czekoladzie 71kcal
Razem: 169kcal/300

Nie powinnam jeść tego wafla przez te zawalone dni, ale no i tak dzisiaj było bardzo dobrze z kontrolą, a najlepsze jest to że zjadłam go bo chciałam. Czyżby koniec z napadami?

Trzymajcie się <3

Trochę thinspo:




i chyba jeszcze spalę 100kcal :)

5 komentarzy:

  1. Piękny bilans :* Powodzenia :) Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super bilans. Trzymam kciuki żeby już nie było napadów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śniadania są bardzo ważne. :)
    Co ćwiczysz na nóżki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, dzisiaj się już postarałam je zjeść
      Thigh Gap Workout, ćwiczenia z poprzedniego posta :)

      Usuń
  4. Ale maleńki bilansik *.* Będę trzymać kciuki! Powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń